Jak czytałam dzieciom

Sobotni poranek. Polska szkoła, gromada dzieci klasy trzeciej przychodzi do świetlicy posłuchać czytania lektury szkolnej.... Ale będą nudy.... A tu opowiastki Grzegorza Kasdepke w przezabawnej „Kacperiadzie” czytane przez dwoje rodziców - Dorotę i Tomka. Niby nic takiego, a lektura wciąga ... . Strona po stronie coraz to bardziej zabawne historie z życia wzięte zawsze z morałem i refleksja, którą na końcu w kilku zdaniach można przedyskutować z dzieciakami i dać im do zrozumienia, ile wartości niesie ze sobą czytanie książek. Grzegorz Kasdepke to autor utalentowany, o lekkim piórze, który bawi i uczy zarówno młodych i starszych. Po kilku kolejnych stronach rozbawieni są i czytający rodzice, i dzieci, i nauczyciele.

 Pasja czytania i słuchania wartościowych słów przelewa się z dorosłych na dzieci. To my uczymy od małego nasze pociechy, jak umysł i dusza rozwija się dzięki książce tej zwykłej, prawdziwej, z kartkami, co się brudzą, ale i pachną- zarówno czystością jak i prawdą. Książka to czas przyjemności a nie obowiązku czy nudy.Dzisiaj dzieciaki zobaczyły, ze czytanie z rodzicami to frajda, którą można powtórzyć w domu z własnymi rodzicami.

Nie bójmy się tego czasu spędzonego z naszymi dziećmi. Ten czas buduje naszą więź na zawsze. Pozwala nam podyskutować o sytauacjach przedstawionych w książce, które potem wydarzą się w życiu codziennym. Książka uczy i jest naszym wiernym przyjacielem.

Poczytaj dziecku 20 minut dziennie. I Ty możesz się czegoś nowego nauczyć. O sobie i o swoim dziecku też.

Dorota